Zbigniew Mikołejko

Polskość, polskość

Czarny tupot samców o ogolonych umysłach.
Pienią się sztandary, krwią spływają pochodnie, strzelają race.
Zanosi się łzami listopad, jęczy moja ojczyzna.

Idą i idą pod mrocznym urwiskiem nieba, 
młode piersi zachłystują się wrzaskiem –
jak opium.

Przyszli tutaj z betonowych kretowisk,
z zaśniedziałych czynszówek o podwórkach jak studnie,
z martwych miast komunizmu,
z niemrawych wiosek na skraju drogi,
z wiecznie chorych miasteczek, 
gdzie wieczorem jest knajpa i wódka,
a niekiedy jest msza za Polskę,
zawsze dumną  i zawsze cierpiącą,
nieskalaną jak Święta Panienka,
piękną niczym galeria handlowa.

Śpiew rozrywa im wargi,
a każdy w sercu ma hostię
i chce skonać niczym żołnierz podziemia
albo wojownik z filmu, przeszyty zbawiennym światłem.

Tymczasem w telewizji idzie serial o miłości, chorobach i śmierci,
który pozwala zapomnieć i ocala od złego – 
tak prawie jak Jezus z obrazka.
I reklamy porywają w obłoki.

Tymczasem samochody się pasą pod blokiem, zgasiwszy ślepia.

Tymczasem trzeba zrobić pranie, zjeść kolację i umyć ręce.

Tymczasem trzeba zrobić dziecko, które będzie radością dla matki i nadzieją narodu.

Tymczasem dwie chude dziwki,
naćpane i podpite, przeklinają przed podłą bramą
i zanoszą się śmiechem ze rdzy.

Tymczasem paru wyrostków snuje się po ulicach
i zaczepia przygodnych przechodniów,
a emeryt z sąsiedztwa wyprowadza na spacer psa.

Tymczasem syn bawi się smartfonem,
a córka uczy się angielskiego,
bo to zawsze może się przydać.

Tymczasem jarzą się boskim, nieczułym światłem szkła korporacji
i karetka pędzi gdzieś na sygnale.

Tymczasem białe brzozy wznoszą tkliwe modlitwy,
przycupnąwszy na swych pagórkach.

Zmierzch zapada, lecz serca nie gasną.

Zbigniew Mikołejko

Marka to też relacja społeczna

Podczas debaty „Koniec ery NO NAME. Budowa marki więcej znaczy niż stworzenie produktu” , mówiłem między innymi, że marki próbują coraz mocniej budować się poprzez kampanie społeczne, bo chcą zbudować społeczny charakter oraz to żeby odpowiadało to społecznym trendom. Bardzo ważne jest to spotkanie tych dwóch perspektyw – czyli tej rzeczowej perspektywy marki oraz tej związanej z relacjami społecznymi marki.

O marce, Tenczynku oraz Tenczyńskiej Okovicie rozmawialiśmy w ramach XII Forum Rynku Spożywczego i Handlu. Relacja z dyskusji dostępna jest tutaj

Zapraszam do inwestycji w Tenczyńską Okovitę: tenczynska-okovita.pl

Niniejszy materiał ma charakter promocyjny, a rodzaj oferty publicznej nie wymaga udostępnienia prospektu emisyjnego, ani memorandum informacyjnego.

O Okovicie dla Gazety Wyborczej

Jacek Brzuszkiewicz: Na biznesie zarobił pan miliony, potem była polityka. Dziś, zamiast wieść spokojne życie rentiera, znowu wziął się pan za ten biznes alkoholowy. Po co to panu?

Janusz Palikot: Pieniądze mają to do siebie, że wydawane powoli się kończą. A ja przez dziesięć lat, będąc politykiem, przeważnie je wydawałem. Mam rodzinę, chcąc wieść dostatnie życie, wciąż pieniądze trzeba zarabiać. Jako że miałem w głowie kilka pomysłów, kupiłem browar i zająłem się warzeniem piwa.

Cały wywiad dostępny jest tutaj

Zapraszam do inwestycji: tenczynska-okovita.pl

Niniejszy materiał ma charakter promocyjny, a rodzaj oferty publicznej nie wymaga udostępnienia prospektu emisyjnego, ani memorandum informacyjnego.

Kuba Wojewódzki

Kuba Wojewódzki w październikowym wydaniu Polityki:

„Janusz Palikot wraca do gry. Były polityk w ramach akcji crowdfundingowej chce pozyskać wspólników i 4 mln zł. Na produkcję rzemieślniczej wódki oraz piwa premium. Trzymam kciuki. Janusz już kiedyś kontrolował Polmos. Czwarty polski żywioł, obok Etosu, Patosu i Bigosu.”

Kuba, zawsze wygrywaliśmy gdy byliśmy razem, kup akcje 😉
Zapraszam do inwestycji: tenczynska-okovita.pl

Niniejszy materiał ma charakter promocyjny, a rodzaj oferty publicznej nie wymaga udostępnienia prospektu emisyjnego, ani memorandum informacyjnego.

Lech Majewski

Spotkałem tego genialnego reżysera 31 października w oddziale ING w centrum Warszawy. Podszedł do mnie z gratulacjami za książkę o Leśmianie. Nieśmiało zwracałem uwagę na rolę Wydawnictwa, edytorów i opiekunów książki, niezmiennie podtrzymując, że zrobiona jest w sposób niezwykły.

Piszę o tym, bowiem zauważam, że coraz częściej ktoś zwraca szczególną uwagę na ten tekst. Karczewski zrobił w Teatrze Starym przedstawienie na motywach tej książki, a Wakar uznał je za wydarzenie roku.

Cóż… należało się Leśmianowi!

Jan III Sobieski

Wracając z Odsieczy Wiedeńskiej Jan III Sobieski zatrzymał się w Tenczynie, zamku rodzinnym Tenczyńskich i pił piwo z Tenczynka! W rocznicę tych wydarzeń, w 1933 roku, mieszkańcy powiatu ufundowali tablicę, która do dziś widnieje na elewacji Browaru.

Jednakże Jana III Sobieskiego coś dodatkowo łączy z moją osobą i piwem, a mianowicie, zielone piwo z mojego rodzinnego Biłgoraja. Królowa Marysieńka je uwielbiała, zachowały się też listy w których domaga się aby mąż odwiedzając Zamojskich w pobliskim Zwierzyńcu nabył „najlepszego w Rzeczpospolitej Piwa”. Co to było z piwo? Nie wiadomo, bowiem żadna receptura się nie zachowała. Pewne zaś jest, że browaru jako takiego nie było i że była to produkcja domowa. To naprowadza nas na trop, że owe zielone piwo mogło być po prostu świeżym! Choć nie można wykluczyć, że była pewna receptura polegająca na dodawaniu czy to surowego chmielu, czy soku z jakichś ziół, które nadawały zielonkawego koloru.

Aby zapewnić najwyższą jakość usług strona wykorzystuje pliki cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Polityka Prywatności

Polityka plików „cookies”: korzystając ze strony Janusza Palikota akceptujesz zasady zawarte w niniejszej polityce prywatności: Po co nam cookie? Cookies używamy w celu optymalizowania korzystania ze stron www oraz również w celu gromadzenia danych statystycznych/analitycznych, do identyfikowania sposób korzystania użytkowników ze stron internetowych. Dane te dają możliwość ulepszania funkcjonalności, struktury i zawartości stron www, oczywiście z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików cookies są zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych akcji na rzecz użytkownika. Dane zawierające informacje osobowe są zaszyfrowane, w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym. Akceptowanie plików cookies nie jest obowiązkowe! Możesz samodzielnie zmienić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do cookies za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w Twoim urządzeniu. Janusz Palikot nie odpowiada za zawartość plików cookies wysyłanych przez inne strony internetowe, do których linki umieszczone są na naszych stronach Zaufani Partnerzy Korzystając ze strony możesz otrzymywać pliki cookies pochodzące od Zaufanych Partnerów. Mogą oni korzystać z plików cookie do celów reklamowych, analitycznych i statystycznych. Strona wykorzystuje oprogramowanie analityczne od Zaufanych Partnerów (Google Analitics, Facebook), zamieszczając w urządzeniu końcowym Użytkownika kody umożliwiające zbieranie danych o nim. Janusz Palikot

X