Marrakesz – Maroko. Dzień trzynasty. Dzień szósty po wyjeździe.

Marrakesz – Maroko. Dzień trzynasty. Dzień szósty po wyjeździe.

Co pozostaje…

Z każdym dniem wszystko gaśnie. Pozostaje schemat. Ulatniają się kolory, zapachy, smaki. Znika słodycz ogrodów i siła światła. W środku coś się tli jeszcze, jakiś żar wspomnienia, ale już tylko ożywiany, a już nieżywy. Jednak to nie znika. Mimo narastającego oddalenia od tego doświadczenia ono pozostaje. Trwa we mnie jako  punkt odniesienia, a też pożądania. Chce się raz jeszcze tego doświadczyć, choć jakby wiadomo, że porażenie jest możliwe tylko raz, a potem zawsze jest wspomnieniem. Opisał to po mistrzowsku Proust w pierwszym tomie „Poszukiwań”. Może trzeba więcej czasu, aby nabrać odwagi na ponowne zmierzenie się z tym wyzwaniem? Może i tak trzeba będzie przyjeżdżać, doznając za każdym razem rozczarowania, że to już nie to, co wówczas?

(więcej…)
Marrakesz – Maroko. Dzień dwunasty. Dzień piąty po wyjeździe.

Marrakesz – Maroko. Dzień dwunasty. Dzień piąty po wyjeździe.

Royal Mansour

Ta rezydencja króla została zamieniona w luksusowy hotel, pozostając własnością króla. Składa się wyłącznie z riadów, czyli tradycyjnych domów marokańskich z otwartym dachem patio i ograniczoną ilością zewnętrznych okien. Nawet recepcja hotelu jest riadem, restauracja jest w riadzie i każdy budynek na terenie rezydencji. Domy są wysokie i mają po 12 metrów wysokości, a na dachach tarasy do opalania i odpoczynku z małymi basenami do odświeżenia się.

(więcej…)
Marrakesz – Maroko. Dzień jedenasty. Dzień czwarty po wyjeździe.

Marrakesz – Maroko. Dzień jedenasty. Dzień czwarty po wyjeździe.

Ochra

Marrakesz ma kolor ochry. Całe miasto. To wprost niemożliwe we współczesnym świecie. W mieście ponad milionowym! Może tak jest dlatego, że Maroko jest królestwem? Trudno bowiem uwierzyć, że w jakimkolwiek innym systemie coś takiego jest możliwe. Jak się okazuje światły król i jego absolutna władza mogą zdziałać cuda. Ochra Marrakeszu to ochra różowo-morelowa. Nie żółta i nie czerwona. Najbliżej jej do różu sjeneńskiego chyba. To też jeden z cudów tego miasta. Ta ochra jest jak ziemia marokańska w okolicach Marrakeszu. Z lotu samolotem miasto wydaje się nagromadzeniem wzniesień w naturalnej skale, spowodowanych jakimiś domami nieznanych zwierząt – różowymi termitami.

(więcej…)
Marrakesz – Maroko. Dzień dziesiąty. Dzień trzeci po wyjeździe.

Marrakesz – Maroko. Dzień dziesiąty. Dzień trzeci po wyjeździe.

Rękodzieło

Sprawę rękodzieła, wszechobecnego w Maroku, najgłębiej wyjaśnił współcześnie Heidegger. Zasadnicza poręczność przedmiotu wynikająca z rękodzieła jest najbardziej starodawną formą bycia – przed przedstawieniem. Przedmiot rękodzieła w pewnym sensie jest przedłużeniem człowieka, który dzięki niemu zanurza się w świecie jakoś bezwiednie. Bez woli opanowania i podporządkowania.

(więcej…)
Marrakesz – Maroko. Dzień ósmy. Dzień pierwszy po wyjeździe.

Marrakesz – Maroko. Dzień ósmy. Dzień pierwszy po wyjeździe.

Komentator

Awerroes umarł w Marrakeszu. Już to mogłoby być puentą, która wszystko wyjaśnia. Awerroes, zwany w średniowieczu Komentatorem, bo rozpowszechnił i zachował dzieła Arystotelesa oraz przyczynił się walnie do ich recepcji po arabsku, a w konsekwencji i po łacinie. Arystotelesa, czyli Filozofa, jeśli bowiem pisano wówczas o Arystotelesie to używano jako jego imienia – Filozof. W zasadzie nie ma tekstu Awerroesa, który by się nie odnosił do Arystotelesa.

(więcej…)

Aby zapewnić najwyższą jakość usług strona wykorzystuje pliki cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Polityka Prywatności

Polityka plików „cookies”: korzystając ze strony Janusza Palikota akceptujesz zasady zawarte w niniejszej polityce prywatności: Po co nam cookie? Cookies używamy w celu optymalizowania korzystania ze stron www oraz również w celu gromadzenia danych statystycznych/analitycznych, do identyfikowania sposób korzystania użytkowników ze stron internetowych. Dane te dają możliwość ulepszania funkcjonalności, struktury i zawartości stron www, oczywiście z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików cookies są zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych akcji na rzecz użytkownika. Dane zawierające informacje osobowe są zaszyfrowane, w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym. Akceptowanie plików cookies nie jest obowiązkowe! Możesz samodzielnie zmienić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do cookies za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w Twoim urządzeniu. Janusz Palikot nie odpowiada za zawartość plików cookies wysyłanych przez inne strony internetowe, do których linki umieszczone są na naszych stronach Zaufani Partnerzy Korzystając ze strony możesz otrzymywać pliki cookies pochodzące od Zaufanych Partnerów. Mogą oni korzystać z plików cookie do celów reklamowych, analitycznych i statystycznych. Strona wykorzystuje oprogramowanie analityczne od Zaufanych Partnerów (Google Analitics, Facebook), zamieszczając w urządzeniu końcowym Użytkownika kody umożliwiające zbieranie danych o nim. Janusz Palikot

X