„Urodziłam się w Bochni, ale jak minął rok rodzice przenieśli się do Sanoka. Uciekając przed Niemcami w ’39 trafiliśmy w ręce NKWD i oni nas wywieźli na Syberię. Miałam 7 lat. Tyle było tej mojej Polski” – Henia. Mówi pięknie po polsku i czyta książki napisane w języku polskim.

W latach czterdziestych ci, którzy przybywali do Tel Avivu, mieszkali przez wiele lat w szałasach.

„Urodziłem się w Biłgoraju. Miałem 10 lat jak wybuchła wojna. Rosjanie zabrali nas na Syberię i tam byłem do 1944. Potem byłem w Krakowie i Kielcach. Po pogromie kieleckim wyjechaliśmy do Izraela. Do końca lat pięćdziesiątych nie mówiłem po polsku” – Samuel.

Z Armią Andersa wyjechali tylko Polacy-Polacy. Polscy Żydzi zostali w Rosji radzieckiej.

Komentarze