Dedal był ojcem Ikara i próbował z nim uciec z Krety z niewoli u króla Minosa. Wcześniej zbudował mu labirynt Minotaura, jeden z cudów starożytności, aby ten pół-człowiek i pół-byk, dziecko żony Minosa i Zeusa był pod kontrolą. A dostał Dedal to zlecenie, bo miał sławę najwybitniejszego człowieka, konstruktora, rzeźbiarza, architekta tamtych czasów. Po tym dziele, jakim był Labirynt chcieli z synem opuścić wyspę, ale król nie pozwalał, bojąc się z jednej strony zdrady tajemnicy labiryntu, a z drugiej, że talent Dedala będzie służył innym królom. Potajemnie więc zbudowali skrzydła, stosowną konstrukcję i spróbowali.

Ikar zachłyśnięty lotem ptaka wzniósł się za wysoko, stopiony wosk skrzydeł rozluźnił pióra, co spowodowało upadek i śmierć Ikara. W ten sposób związek geniusza i cierpienia (za pychę doskonałości) utrwalił się w kulturze europejskiej na tysiąclecia.

Wszyscy znamy ten mit, ale mało kto z nas wie, że był i jest w rzeźbie styl zwany dedalowskim. Jest to rzecz wprost niesłychana, że zachowały się do dzisiaj rzeźby pokazujące styl Dedala. Jest to oczywiście styl przedklasyczny. Zdumiewa więc i to, że nie jest to tylko kwestia mitu. Właśnie w muzeum w Atenach mają salę w całości poświęconą rzeźbom w stylu Dedala. Jak to się stało, że prawie nie ma rzeźb ani brązów Fidiasza i innych geniuszy stylu klasycznego, a Dedal przetrwał, pozostaje tajemnicą – tajemnicą Minotaura.

Na cmentarzu żydowskim w Lublinie wśród zaledwie kilkunastu macew jakie przetrwały jest najważniejsza – macewa słynnego rabina Jasnowidzącego. Jeśli mielibyśmy przed zagładą zdecydować która ma przetrwać to pewnie na nią byśmy wskazali i ona by przetrwała. Ale w rzeczywistości jest inaczej i to co najważniejsze ginie właśnie i nie zostawia śladu. Jakże to inaczej każe nam patrzeć w przeszłość.

Komentarze

Aby zapewnić najwyższą jakość usług strona wykorzystuje pliki cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Polityka Prywatności

Polityka plików „cookies”: korzystając ze strony Janusza Palikota akceptujesz zasady zawarte w niniejszej polityce prywatności: Po co nam cookie? Cookies używamy w celu optymalizowania korzystania ze stron www oraz również w celu gromadzenia danych statystycznych/analitycznych, do identyfikowania sposób korzystania użytkowników ze stron internetowych. Dane te dają możliwość ulepszania funkcjonalności, struktury i zawartości stron www, oczywiście z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików cookies są zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych akcji na rzecz użytkownika. Dane zawierające informacje osobowe są zaszyfrowane, w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym. Akceptowanie plików cookies nie jest obowiązkowe! Możesz samodzielnie zmienić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do cookies za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w Twoim urządzeniu. Janusz Palikot nie odpowiada za zawartość plików cookies wysyłanych przez inne strony internetowe, do których linki umieszczone są na naszych stronach Zaufani Partnerzy Korzystając ze strony możesz otrzymywać pliki cookies pochodzące od Zaufanych Partnerów. Mogą oni korzystać z plików cookie do celów reklamowych, analitycznych i statystycznych. Strona wykorzystuje oprogramowanie analityczne od Zaufanych Partnerów (Google Analitics, Facebook), zamieszczając w urządzeniu końcowym Użytkownika kody umożliwiające zbieranie danych o nim. Janusz Palikot

X