To, czy coś uraża czyjeś uczucia, czy nie, jest sprawą bardzo subiektywną i nie powinno być podstawą jakichkolwiek działań wymiaru sprawiedliwości. W szczególności dotyczy to uczuć religijnych. Czyjeś uczucia religijne może obrażać na przykład polityczne kazanie w kościele czy nowobogactwo Rydzyka.

I co, sąd powinien zabronić wówczas księdzu głosić kazania czy innej dzialalności? Choćby z powództwa osoby o innym wyznaniu? Można obrazić Rydzyka, ale nie można obrazić jego uczuć.

Uczucia nie są podmiotem. Jeśli w dodatki teatr uprzedza, że spektakl może obrazić czyjeś uczucia, to gdy ktoś mimo wszystko idzie, to nie powinien się potem żalić. Jeśli przedstawienie jest zamknięte (i nie w miejscu publicznym), gdzie trzeba kupić bilet, to wówczas nie ma mowy o obrazie czyichś uczuć. Jestem ateistą, nie mam uczuć religijnych, dlaczego nie mam obejrzeć przedstawienia antyreligijnego w zamkniętym obiekcie?

Poza tym jest przecież kwestia interpretacji, czyli nie należy w teatrze niczego czytać dosłownie, chyba że w teatrze Grotowskiego pod koniec kariery, gdy doświadczenie fizyczne było istotą doświadczenia teatralnego. Swoją drogą bezpośrednie rozumienie tekstu jest domeną islamu i judaizmu, a nie kościoła katolickiego.

Wracając jeszcze do „Klątwy” Wyspiańskiego – gdy 100 lat temu spektakl został wystawiony, był absolutnym skandalem: ksiądz żyje z kobietą, ma z nią dziecko etc. Czy to dziś obraża czyjeś uczucia? Być może, ale co z tego, skoro jest pełno księży z nieślubnymi dziećmi. I wreszcie sprawa pedofilii w Kościele. To obraża uczucia czy nie? I co powinna zrobić prokuratura z papieżem, który pozorował walkę z pedofilią?

Komentarze

Aby zapewnić najwyższą jakość usług strona wykorzystuje pliki cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Polityka Prywatności

Polityka plików „cookies”: korzystając ze strony Janusza Palikota akceptujesz zasady zawarte w niniejszej polityce prywatności: Po co nam cookie? Cookies używamy w celu optymalizowania korzystania ze stron www oraz również w celu gromadzenia danych statystycznych/analitycznych, do identyfikowania sposób korzystania użytkowników ze stron internetowych. Dane te dają możliwość ulepszania funkcjonalności, struktury i zawartości stron www, oczywiście z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików cookies są zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych akcji na rzecz użytkownika. Dane zawierające informacje osobowe są zaszyfrowane, w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym. Akceptowanie plików cookies nie jest obowiązkowe! Możesz samodzielnie zmienić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do cookies za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w Twoim urządzeniu. Janusz Palikot nie odpowiada za zawartość plików cookies wysyłanych przez inne strony internetowe, do których linki umieszczone są na naszych stronach Zaufani Partnerzy Korzystając ze strony możesz otrzymywać pliki cookies pochodzące od Zaufanych Partnerów. Mogą oni korzystać z plików cookie do celów reklamowych, analitycznych i statystycznych. Strona wykorzystuje oprogramowanie analityczne od Zaufanych Partnerów (Google Analitics, Facebook), zamieszczając w urządzeniu końcowym Użytkownika kody umożliwiające zbieranie danych o nim. Janusz Palikot

X