Profesor Jerzy Kłoczowski

Profesor Jerzy Kłoczowski

W latach dwutysięcznych współpracowałem krótko ze zmarłym wczoraj Profesorem. Pomagałem odrobinę przy Instytucie Środkowoeuropejskim – projekcie, który wprost kontynuował dziedzictwo Giedroycia, czyli ideę współpracy polsko-ukraińsko-białoruskiej z poszanowaniem odrębności wszystkich narodów. Dziś to brzmi trochę jak projekt z innej galaktyki.

W tamtych latach współpracowałem też blisko z Piotrem Kłoczowskim, najstarszym synem Profesora. Dużo zawdzięczam tamtym rozmowom, podobnie jak to, że właśnie dzięki Pawłowi Kłoczowskiemu, drugiemu z synów, miałem zaszczyt odwiedzić w domu Czesława Miłosza i przygotować krótką mowę Miłosza na początek wykładów dla Polskiej Rady Biznesu. Dziś pozostaję z nimi wszystkim, także z Janem, w żywej pamięci.

Kanapka

Siedziałem na lotnisku w Tel Awiwie przed barem z kanapkami. Zastanawiałem się jaka polska kanapka mogłaby uzyskać światową renomę. Niestety w barze nie było żadnej polskiej.

czytaj dalej…

Schetyna

Okoliczności polityczne murowane przez PiS czynią z Grzegorza Schetyny męża stanu. Czy to się podoba czy nie, to tak właśnie jest. Sam jestem tym zdumiony, ale tak się ułożyło i tak będzie. Zamach stanu i ograniczenie demokracji, które wprowadza Kaczyński prowadzą do takiego właśnie scenariusza. Wiem, że was to wkurza.

Wstępujcie do Platformy

Powtarzam swój apel do wszystkich, którzy działają w polityce i chcą odsunięcia PiS od władzy: wstępujcie do PO i zmieniajcie tę formację na bardziej centrową, liberalną i lewicową, a mniej konserwatywną. I tak PiS zmusi was do startowania z list PO. Wchodząc do Platformy wynegocjujecie miejsca na listach i zmienicie tę formację na ponownie Obywatelską. I tylko o to dziś chodzi.

Wnioski generalskie Macierewicza

Fakt, iż szef MON wycofał swoje wnioski o nominacje generalskie oznacza tyle i tylko tyle, że już wie, iż prezydent ich nie podpisze. A odejście pierwszego z grupy wewnątrz obozu władzy to początek szybkiego i brutalnego końca.

Zasady w polityce

Po pierwsze cierpliwość. Po drugie cierpliwość. Po trzecie – cierpliwość.

Seviche po arabsku

Chleb z grilla lub blachy, albo bez chleba. Jeśli z chlebem to bialy ser libański, na to cienko skrojone świeże ryby. Do tego zielone liście kolendry, pietruszki, czerwona cebula pokrojona w cienką kostkę, prążki selera naciowego. Jeśli ryba nie była krótko marynowana w chilli i lemonce to jeszcze dodatkowo te dwa składniki. To wszystko.