Wspaniała instalacja teatralno-muzyczna na dziedzińcu zamku w Lublinie. Opryński z Koziarą zrobili coś magicznego. Jest to pierwsza znana mi tak pełna opowieść artystyczna o Lublinie.

Co to znaczy być lublinianinem dziś? Słowiańskie słońce i kaplica św. Trójcy. Muzyka pulsująca i kresowa jednocześnie. Coś pomiędzy teatrem ulicznym, cyrkiem a widowiskiem muzycznym Braci. Na premierze było ok. 5 tysięcy ludzi!!!

Wszystko dzieje się na linach i szarfach. Jakby mieszkać w Lublinie znaczyło – pomiędzy niebem i ziemią.

Komentarze