Dlaczego nie zamieszkałem nad morzem? Zawsze, kiedy się tu znajdę, zadaję sobie to pytanie. I nigdy nie mam dobrej odpowiedzi.

To jakby życie wewnątrz obrazu. Ciągłe studium koloru niebieskiego. Ale też jakby siedzieć nad brzegiem nieskończoności, na krawędzi jaźni. A zatem dlaczego?

Nie wiem.

Komentarze