W modzie obowiązuje jedna zasada: nie ma żadnych zasad – Gianni Versace. To mógłby napisać nie tylko Oscar Wilde, ale też Theodor Adorno, a nawet Fryderyk Nietzsche.

Od obowiązku włożenia kapelusza i rękawiczek, jak się wychodzi na zewnątrz, minęła epoka i dziś człowiek ma do wyboru: minimalizm Giorgio Armaniego, barwy Śródziemnomorza Dolce & Gabbana, szaleństwo pełnych życia kolorów łączonych bez zasad i ostemplowanych śladami i postaciami zwierząt Roberto Cavalliego i wreszcie elegancji samej w sobie Valentino, ale też technologicznej rewolucji materii i formy Prady. W tej sytuacji nic dziwnego, że w drugiej połowie dwudziestego wieku człowiek przyjmował jedyne możliwe działanie: tworzenie przestrzeni dla samego siebie, czyli ucieczkę w personalność wyboru i osobistą kreację. Świat mody wypełnili więc nie tylko bogowie, ale też filozofowie: Armani, Dolce & Gabbana, Valentino, Cavalli, Versace, Prada. To mógłby napisać Roberto Calasso, ale też Wilhelm Hegel.

Po epoce klasyków przyszła wszakże pora na: destruktorów – Margiela, Comme des Garçons, ekspresjonistów – Alexander McQueen, manierystów jak Rick Owens i folklorystów jak Kenzo. To z kolei mógłby napisać Giorgio Agamben, ale też Czesław Miłosz.

Teraz zaś, na naszych oczach, już wyłaniają się z tego eklektyzmu jacyś nowi bogowie i filozofowie: śmierci, wojny, choroby, a po niej… przyjdą następni. Bo filozofowanie nigdy się nie kończy. Człowiek ma zawsze wybór… i może włożyć na siebie coś nowego – to mógłby powiedzieć Nicola Chiaromonte czy di Lampedusa.

Komentarze

Aby zapewnić najwyższą jakość usług strona wykorzystuje pliki cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Polityka Prywatności

Polityka plików „cookies”: korzystając ze strony Janusza Palikota akceptujesz zasady zawarte w niniejszej polityce prywatności: Po co nam cookie? Cookies używamy w celu optymalizowania korzystania ze stron www oraz również w celu gromadzenia danych statystycznych/analitycznych, do identyfikowania sposób korzystania użytkowników ze stron internetowych. Dane te dają możliwość ulepszania funkcjonalności, struktury i zawartości stron www, oczywiście z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików cookies są zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych akcji na rzecz użytkownika. Dane zawierające informacje osobowe są zaszyfrowane, w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym. Akceptowanie plików cookies nie jest obowiązkowe! Możesz samodzielnie zmienić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do cookies za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w Twoim urządzeniu. Janusz Palikot nie odpowiada za zawartość plików cookies wysyłanych przez inne strony internetowe, do których linki umieszczone są na naszych stronach Zaufani Partnerzy Korzystając ze strony możesz otrzymywać pliki cookies pochodzące od Zaufanych Partnerów. Mogą oni korzystać z plików cookie do celów reklamowych, analitycznych i statystycznych. Strona wykorzystuje oprogramowanie analityczne od Zaufanych Partnerów (Google Analitics, Facebook), zamieszczając w urządzeniu końcowym Użytkownika kody umożliwiające zbieranie danych o nim. Janusz Palikot

X