Wróblewski

Wróblewski

Kolejna przebojowa wystawa na Zamku Lubelskim. Brawo. Rzecz nie tylko w tym, że Wróblewski był absolutnym geniuszem, bo to wiemy i było już kilka wystaw w tym duchu. Istotny jest kontekst i oddziaływanie tego malarza na całe środowisko: Sasnala, Dawickiego, Gruppę i wiele innych osób i środowisk, z Wajdą na czele. Andrzej Wajda notabene zrezygnował z malowania w konfrontacji z Wasilewskim.

I ten właśnie kontekst rozstrzyga o wyjątkowości tej wystawy. Kolejnej po Tamarze Łempickiej i Picassie, która czyni muzeum na zamku w Lublinie instytucją!

Mały wielki bohater

Mały wielki bohater

Czasem wystarczy nie przyłożyć do czegoś ręki. Czasem wystarczy gdzieś nie pójść, a czasem się schować, aby być bohaterem. Aby stawić opór. Nie zawsze trzeba dać się zabić. Nie każdy może walczyć, ale każdy może być małym wielkim bohaterem. Takimi byli ci cywile zamknięci w Getcie, którzy się po prostu ukrywali i nie zgłaszali na egzekucje, nie dawali się zabić.

O tym cichym oporze pięknie pisał Snyder w książce o sprzeciwianiu się tyrani: nie używać pewnego języka, zaprotestować wobec niegodziwości, nazwać rzecz po imieniu. Nie być obojętnym. Czasem to wystarczy. Tym bardziej, gdy los nas rzuci w morze ognia jak dziś naszych sąsiadów na Ukrainie. Czy jak wówczas w Getcie.

Jutro otwarcie wystawy „Wokół nas morze ognia” w muzeum Polin.

Czwarty „Hamlet” Warlikowskiego

Czwarty „Hamlet” Warlikowskiego

– Jestem w szoku – powiedziała do mnie młoda Francuzka, stojąc koło mnie przy barze po pierwszym akcie (ponad dwie godziny) i czekając na wino. – A pan, co pan sądzi o tym? – O tym pierwszym akcie? Mój francuski nie pozwala na zbyt dużą precyzję, ale odpowiedziałem: – To interpretacja relacji z matką, a nie ojcem, relacja z ojcem, razem z pamięcią o nim, to tylko pretekst, aby ułożyć „stosunki” z matką.

(więcej…)
Komputerowa bieda

Komputerowa bieda

Gra komputerowa oparta jest o pewną umowę – zabijania i w ogóle przeżywania nie traktujemy jako realnych, więc możemy ich doświadczać bez ograniczeń i zahamowań. Dopóty, dopóki kamera nie pokaże naszych emocji z bliska. Emocji w sumie niedozwolonych. Emocji na całego, dzikich. 
Garbaczewski pokazuje świat biednych robotników z kopalni jak świat gry komputerowej. Gry w wyzysk. Dozwolone są zwolnienia, wymuszony seks, głód, bicie. Nagrodą za przejście  jest kromka chleba.

(więcej…)

Wisława

Jarosław Mikołajewski twierdzi, że ona to wymyśliła. Michał Rusinek nie jest pewien. Ale że to o moim ukochanym Palermo, to zacytuję:

„O kimś, kto ocieka spermą mówimy, że jest z Palermo,
A kto nie ocieka spermą, mówimy – nie jest z Palermo.”

(więcej…)
„Moc przeznaczenia” – Mariusz Treliński

„Moc przeznaczenia” – Mariusz Treliński

On ukrywa swoje pochodzenie, królewskie, ona nie. Ona jest córką króla (domyślamy się). Kim on jest – nie wie. Ale ich miłość (w Sewilli) jest tak wielka, że ona chce z nim uciekać z własnego szlacheckiego domu. Gdy wszystko jest gotowe i już mają wyskakiwać przez balkon, coś w niej się jeszcze waha, jakiś lęk. Wyczuwa to ojciec, będący obok i przybiega do pokoju. W zamieszaniu on – kochanek – zabija jej ojca, ojca kochanki i uciekają obydwoje. On trafia do więzienia, a ona do klasztoru. Wówczas wybucha wojna i on wprost z więzienia, po ośmiu latach, idzie na front. Tam ratuje życie przypadkowo spotkanemu adiutantowi, który okazuje się być bratem ukochanej. Ten, gdy się o tym dowiaduje, chce go zabić, ale w niespodziewanej walce wojennej on – kochanek – zostaje ranny. Trafia do szpitala. Front idzie dalej, wojna rozdziela brata i kochanka siostry. Po wojnie on – kochanek – jest w klasztorze, z którego wcześniej odeszła ukochana, aby go szukać w powojennym świecie i tam, w tym klasztorze, odnajduje go jej brat. Chce zemsty. Zmusza go do walki, której on wprawdzie nie chce, ale nie ma wyjścia i i on – kochanek – zabija brata ukochanej, która właśnie wraca do klasztoru po latach nieudanych poszukiwań. Rozpoznaje ukochanego i dowiaduje się, że w tej chwili właśnie zabił jej brata. Biegnie zatem do umierającego, a tenże brat sam umierając ją też zabija, bo zhańbiła ojca. Historia dobiega końca. Przeżył tylko ten, który nie chcąc zabijać zabił wszystkich. Całą rodzinę.

Ta opera jest więc o istocie przeznaczenia.

(więcej…)

Aby zapewnić najwyższą jakość usług strona wykorzystuje pliki cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Polityka Prywatności

Polityka plików „cookies”: korzystając ze strony Janusza Palikota akceptujesz zasady zawarte w niniejszej polityce prywatności: Po co nam cookie? Cookies używamy w celu optymalizowania korzystania ze stron www oraz również w celu gromadzenia danych statystycznych/analitycznych, do identyfikowania sposób korzystania użytkowników ze stron internetowych. Dane te dają możliwość ulepszania funkcjonalności, struktury i zawartości stron www, oczywiście z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika. Dane osobowe gromadzone przy użyciu plików cookies są zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych akcji na rzecz użytkownika. Dane zawierające informacje osobowe są zaszyfrowane, w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym. Akceptowanie plików cookies nie jest obowiązkowe! Możesz samodzielnie zmienić warunki przechowywania lub uzyskiwania dostępu do cookies za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w Twoim urządzeniu. Janusz Palikot nie odpowiada za zawartość plików cookies wysyłanych przez inne strony internetowe, do których linki umieszczone są na naszych stronach Zaufani Partnerzy Korzystając ze strony możesz otrzymywać pliki cookies pochodzące od Zaufanych Partnerów. Mogą oni korzystać z plików cookie do celów reklamowych, analitycznych i statystycznych. Strona wykorzystuje oprogramowanie analityczne od Zaufanych Partnerów (Google Analitics, Facebook), zamieszczając w urządzeniu końcowym Użytkownika kody umożliwiające zbieranie danych o nim. Janusz Palikot

X