Witaj na moim blogu.

Czytaj i oglądaj wpisy, od polityki po kulturę.

Zapraszam!

Janusz Palikot

Mąż, ojciec, współprzewodniczący partii Twój Ruch.

Kolonia Polska

W Gruzji na kompletnym pustkowiu stoi słynny klasztor, a raczej zbiór jaskiń mnisich: Dawid Gareghija. Jedzie się tam ok. 2,5 godziny z Tbilisi. Droga jest bardzo słaba na ostatnim odcinku (ok. 50 km). Krajobraz niesamowity. Całkowity bezkres. Żadnych drzew i ogromne... czytaj dalej

Łaźnia

Byliśmy wczoraj w słynnych łaźniach siarkowych w Tbilisi. Wzięliśmy samodzielny pokój i zamówiliśmy masaż . Przyszedł człowiek w formie satyra i zrobił z wielką godnością jednocześnie pilling, masaż, mycie. Kiedyś coś podobnego przeżyłem w Turcji w Konstantynopolu.... czytaj dalej

Pierwsze godziny

Lotnisko trochę mniejsze niż w Warszawie. Trochę zimniej niż w Lublinie. Dojazd z lotniska jak w krajach peryferyjnych. Ale wjazd na stare miasto obłędny i pokazuje fenomenalną lokalizację... czytaj dalej

Martwe muzea

Nie przepadam za muzeami. Jeśli już tam chodzę, to po to, aby obejrzeć konkretny obraz, ewentualnie dwa. Tyle wystarczy, gdy się ma nie „zaliczyć”, ale interpretować. Wczoraj z Moniką trafiliśmy do Muzeum Zamkowego w Pszczynie. Nie wolno dotykać, nie wolno... czytaj dalej

Gruzja

Wyjeżdżamy jutro do Gruzji. Na 9 dni. Pierwszy raz w życiu. To jest zawsze poruszające, gdy się gdzieś jedzie pierwszy raz. Weekend spędziliśmy więc na odeiezieniu dzieci do dziadków i czytaniu o Gruzji, przeglądaniu map i upewnianiu się, czy jesteśmy dobrze spakowani... czytaj dalej

Na marginesach wierszy Kawafisa 4

„Marność wszelkiej wielkości”, czy „pycha aż do upojenia”? Co jest istotą polityki?  Ta pierwsza to ewentualnie na starość albo kiedy się przegrywa, a ta druga, kiedy się wygrywa! Czasem obie się przenikają, gdy czasy są burzliwe. Pokonanie,... czytaj dalej

Już nigdy więcej z DHL-em

Zobowiązali się dostarczyć mój nowy telefon (sprawa bardzo ważna, bo od 4 dni jestem bez telefonu) wczoraj o 17-ej. Żeby im ułatwić zgodziłem się na zostawienie aparatu w sklepie w Smolnikach, ok. 3 km od domu. Mimo że wedle monitora byli nad Hańczą kilka godzin... czytaj dalej