Coś pęka

Dwa dni temu spalenie, a teraz zabójstwo w supermarkecie. Ludzie nie wytrzymują napięcia. Ktoś do tego doprowadził. Przyjdzie kryska na matyska?

Trup polityczny – samospalenie

W proteście przeciwko PiS-owskiej władzy podpalił się człowiek. To wstrząsające. Zostawił list i napisał w nim, że chce obudzić sumienia. Chyba od czasów Gomułki nie było takiego przypadku.

Treść listu, który zostawił mężczyzna:

„Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych. które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało. Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich wzywało już tę władzę do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowano, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.

Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.

Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych którzy decydują o tym kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu co robi obecna władza i przeciwko czemu ja protestuję. I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego co już raz zdobyli.

Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my to kto? Kto jak nie my, obywatele ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz to kiedy? Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.

Przede wszystkim wzywam aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u to weźcie pod uwagę, że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.

Tych, którzy nie popierają PiS-u, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenia w gronie znajomych, trzeba działać. A form i możliwości jest naprawdę dużo.

Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to, żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani „nawrócić ich” (bo to naiwne) ale o to aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być maże wystarczy zmiana kierownictwa partii.

Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej! Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj, zanim całkowicie pozbawi nas wolności. A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać aż wszystko zrobią za was politycy – bo nie zrobią!

Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!

1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władze wolności obywatelskich.

2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności
przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.

3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent) podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.

4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.

5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.

6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).

7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu „religii smoleńskiej” i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się „miesięcznice smoleńskie”: przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przez władze do debaty publicznej.

8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.

9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów takich jak np. Lech Wałęsa, czy byli prezesi TK.

10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.

11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i LGBT), muzułmanów i innych.

12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów
młodości.

13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do
realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.

14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie.

15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia”.

Reforma służby zdrowia

W Polsce już wydajemy ponad 6% PKB na służbę zdrowia. Tyle tylko, że te dodatkowe 2% pochodzą od pacjentów, a nie z budżetu. I mimo tych nakładów system nie działa. Więc jeśli myślimy, że po zwiększeniu nakładów z budżetu to się zmieni, to jesteśmy w błędzie. Poprawi się tylko o tyle, że spadną prywatne koszty tych, którzy już dziś płacą prywatnie, a reszta zostanie w tym miejscu, w którym dziś jest.

Co zatem zrobić? Zracjonalizować i ograniczyć korzystanie ze służby zdrowia poprzez profilaktykę i zmianę stylu życia, a także leczenie się w pewnym zakresie naturalnymi metodami, jak dieta, ruch, zioła. W Niemczech stanowi to ok. 20% w całym obszarze leczenia. Na przykład cukrzycę, której leczenie jest bardzo drogie, można prawie w całości wyleczyć dietą i ruchem.

Dlaczego tego nie robimy? Bo mamy w głowach co innego – inne oczekiwania. Dlatego oprócz diety, ruchu, ziół, potrzebna jest jeszcze odpowiednia edukacja w szkołach i nie tylko, aby wyrosły pokolenia reagujące bardziej inteligentnie na dolegliwości zdrowotne, niż dzisiejsze, gdzie tabletka jest lekiem na całe zło.

Bezsens Powstania Listopadowego

Królestwo Kongresowe było znakomicie rozwijającym się państwem polskim. Małym, ale jednolitym i kompaktowym. Czartoryski był ministrem spraw zagranicznych Rosji i wynegocjował wskrzeszenie Królestwa Polskiego. I wówczas grupa młodocianej, naiwnej dzieciarni wywołała powstanie, które zrujnowało ten wysiłek i wniwecz puścili polskie państwo.

Odyseusz czy Konrad?

To zadanie przed każdym mężczyzną w Polsce: być jak najczęściej Odyseuszem, a jak najrzadziej Konradem. Widzieć świat nie czarno-biały, ale negocjować i hermeutyzować. Tymczasem jest to niestety świat Konradów – śniegowce pięknoduchostwa, a nie odysowego pragmatyzmu.

Konfrontacje teatralne

Zakończyły się wczoraj kolejne Konfrontacje Teatralne w Lublinie. Na koniec była „Historia Jakuba” Słobodzianka wedle historii księdza Waszkinela z Lublina.

Księdza katolickiego, który już jako dorosły dowiedział się, że jest Żydem. I nie znalazł już potem miejsca na ziemi: ani w Lublinie, ani w Jerozolimie. Świat wymagał od niego deklaracji po jakiejś stronie, a on nie mógł przecież jej złożyć.

W jego historii jest dziś historia każdego z nas. Gdy świat wymaga od nas deklaracji po jakiejś stronie, to znak, że sprawy idą w złą stronę.