Wynik aukcji WOŚP "wspólna kolacja w Dzierwanach"

Młody papież

Dostałem od przyjaciela komplet odcinków „Młodego papieża” Sorentino. A Sorentino bardzo cenię za „Wielkie piękno” i tylko trochę mniej za „Młodość”. Od wielu znajomych slyszałam entuzjastyczne recenzje „Młodego papieża”, więc jednego wieczora obejrzałem za jednym zamachem trzy odcinki. I coraz bardziej dziwiłem się swojej reakcji: serial mi się nie podobał.

Słaby scenariusz, nie trzyma w napięciu, a sam film dość banalny. Dlaczego więc zachwyca moich niegłupich znajomych?

I zrozumiałem, że ich przyjemność to pierwsze przeżywanie, że władza Kościoła jest świecka. W gruncie rzeczy, choć w większości to ateiści, okazali się być ludźmi Kościoła.

Tymczasem ta podstawowa prawda, że Kościół to władza i pieniądze musi być już traktowana jako przeżyta, a nie objawiona, nawet intelektualnie. I to właśnie trzeba zrobić.

Kobiety i Schulz

Jako że złamałem rękę to czytałem książkę o powyższym tytule. Bardzo przyjemna lektura w takich okolicznościach. Zapewniam, że niedostatki uwagi związane z koniecznością drapania się pod gipsem, a też stłuczona kostka i biodro w niczym nie szkodzą tej lekturze.

Barwny portret epoki. Myśl, że te miliony Żydów, gdyby nie zginęły, stworzyłyby w Polsce przemysł i kulturę wprost niesłychaną. Kto wie jak niezwykła to strata? Nie dająca się ocenić. Mówiący na ogół w pięciu językach. Znający świat i poruszający się w nim jak w domu. Dysponujący zapleczem finansowym. Polska z ich udziałem byłaby dziś potęgą gospodarczą i cywilizacyjną.

Ale stało się inaczej.

Ręka złamana

Ręka złamana

Niewinny upadek okazał się być poważnym wypadkiem, a stłuczenie i opuchlizna złamaniem i gipsem. Patrzę więc na fenomenalne warunki do biegania (wczoraj było słońce, dziś pada śnieg) i siedzę przed kominkiem z ręką w gipsie. Przyjaciel mówi: weź to za dobry znak. Czytaj Prousta.

Biegówki

Od lat już nie zjeżdżamy na nartach, ale biegamy na trochę szerszych nartach (śladówkach). Można dotrzeć do miejsc, które zaciekawiają latem, ale wówczas są niedostępne: wilcze doły, bagna, moczary, zdroje strumieni, początki rzek. Najpiękniejsze w biegówkach jest jednak to, że są całkowicie poza przemysłem sportowym i turystycznym, poza jakąkolwiek ludzką wrzawą… A gdy zamarzną jeziora to bieganie po nich jakoś niezwykle nastraja, jakby się przekraczało ludzkie ramy.

I w tym roku są fantastyczne warunki na Suwalszczyźnie. Mróz nieduży i sporo śniegu. Niestety pierwszego dnia boleśnie upadłem, chyba pierwszy raz w życiu na biegówkach. Ręka spuchła i siedzę teraz w domu przed kominkiem.

Samochód zastępczy w Dzierwanach

Popsuł się nasz ukochany biały Land Rover. Rocznik 1999. Rozleciała się skrzynia biegów i wał. Postanowiliśmy go jednak naprawić, bo jest dla nas jak członek rodziny. Pojechaliśmy do mechanika, który go zawsze naprawiał. Koło Jeleniewa. Po dwóch dniach diagnoza: skrzynia do wymiany, a wał do regeneracji. To zajmie jakieś dwa tygodnie. Należy się wam samochód zastępczy. Przetarłem oczy ze zdumienia. Samochodu zastępczego nie daje nawet serwis w Warszawie, albo sporadycznie.

Wyjechaliśmy jeepem.

Koniec świata – powiedział kiedyś do mnie Rafal Strumiłło na widok Tesco w Suwałkach.
Zaiste. Koniec pewnego świata.

WOŚP – świeckie święto

Wczoraj pomyślałem, że wszyscy czujemy, że WOŚP jest jedynym świeckim świętem w Polsce i czas najwyzszy to usankcjonować. Spróbujmy dodawać do niego coś dodatkowo, ponad świetną formułę Owsiaka. Ja postanowiłem robić z Moniką uroczysty obiad dla przyjaciół. Tak, jak na inne święta. Taka nowa świecka tradycja będzie.

Już się cieszę.

Instytucja obiadu.

Moja aukcja dla WOŚP osiągnęła zawrotną cenę 9800 zł. Zwycięzcy dziękuję za hojność i z niecierpliwością czekam na spotkanie.

WOŚP – Palikotówka

WOŚP – Palikotówka

Trwa aukcja zaproponowanej przeze mnie kolacji w Dzierwanach. Zachęcam do licytowania. I na koniec prezentuję butelkę Palikotówki, której degustacja kieliszka zakończy kolację. To ostatnia butelka. Absolutnie.

Już jej dawny Polmos, a obecny Stock Polska nie produkuje. Tak więc wesprzecie Orkiestrę nie bez przyjemności.

Było tych, numerowanych butelek, wcale nie tak dużo. Około 5000. Tylko. Tyle bowiem było starego spirytusu w dębowych beczkach w Polmosie, gdy go kupiłem w 2002 roku. Miał ponad 10 lat. I był wspaniałej jakości. Do tego tajemnicza kompozycja ziół i już. To się więcej nie powtórzy.

Ze sprzedażą i produkcją Palikotówki wiąże się cała masa niesamowitych anegdot. Ale opowiem je już przy kolacji.