Nasza szkapa

Z kilku tysięcy gimnazjalistów przebadanych na terenie Lubelszczyzny tylko jeden wiedział co to jest „Nasza szkapa”: dziadek tak mówił o babci.

Jest tak dlatego, bo kanon lektur jaki mamy (a PiS jeszcze go chce bardziej popsuć), jest anachroniczny. Nie dotyczy emocji młodzieży, nie mówi ich językiem. Trzeba wprowadzić Harry’ego Pottera i tym podobne książki i na tym uczyć wartości, interpretacji. W kinie w szkole „Gwiezdne wojny”, a nie „Krzyżacy”.

Znakomite gimnazja

Profesor zwyczajny Sławomir Żurek (z KUL-u!) kilka dni temu na spotkaniu Stowarzyszenia Oświatowego im. Klonowica wygłosił batdzo ciekawe tezy, referując wyniki ogromnych badań naukowych. Przebadano ponad 16 tys. uczniów gimnazjów i setki nauczycieli, bibliotekarzy, dyrektorów szkół. To jedne z największych badań na świecie!

Badano wpływ nauki w gimnazjach na kompetencje i zdolność do interpretacji, a więc samodzielnego myślenia. Wynika z nich, że gimnazja spowodowały, iż polski system edukacyjny jest jednym z trzech najlepszych na świecie, co swoją drogą potwierdzają międzynarodowe badania nukowe robione przez OECD. Jedynie Finlandia i Irlandia mają lepsze systemy. Odrobinę lepsze.

Zalety naszego systemu:
– buduje kompetencje analityczno-interpretacyjne, a nie historyczno-rzeczowe, jak chce PiS,
– uczy pracy zespołowej,
– zwiększa elastyczność i gotowość do zaadaptowania się do nowych warunków

oraz wiele innych. A my to chcemy zniszczyć! Sam miałem krytyczny stosunek do gimnazjów, uważając, że nie mają one istotnego znaczenia. Tak jednak nie jest.

Odyseja „Kazimierza Wielkiego”

Dostałem maila z informacją o wielkim sukcesie gimnazjalistów z Lublina.

Drużynę Odyseuszy z „Kazimierza Wielkiego” można wesprzeć (a warto to zrobić!), wpłacając pieniądze na konto: 90 8642 0015 2027 5100 3137 0001 z dopiskiem „Odyseja Kazimierza Wielkiego„.

 

Szanowny Panie!

Ośmielona naszą dzisiejszą rozmową w „Klonowicu”, pozwalam sobie przesłać Panu informację o sukcesie pierwszoklasistów Gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego w ogólnoświatowym programie edukacyjnym i konkursie Odyseja Umysłu (Odyssey of the Mind) – i jednocześnie naszą prośbę o życzliwość i wsparcie.

Program, w którym każdego roku bierze udział kilkadziesiąt tysięcy uczniów i studentów z całego świata, uczy dzieci i młodzież kreatywnego i krytycznego myślenia, angażuje w proces twórczego rozwiązywania problemów rozbieżnych – czyli takich, które rozwiązać można na wiele sposobów. Odyseusze uczą się planować, myśleć samodzielnie i nieszablonowo, tworzyć rozwiązania oryginalne i efektywne, działać w duchu innowacji – łamiąc schematy i przyzwyczajenia, i w duchu współpracy – z otwartością na pomysły i opinie innych. Uczestnicy nie boją się podejmowania wyzwań, które wymagają łączenia w praktyce wiedzy i wyobraźni, nauki i sztuki, pracy rąk i umysłów.

Drużyna reprezentująca „Kazimierza Wielkiego” zadebiutowała w Odysei Umysłu. Przygotowanym w trakcie kilku miesięcy i wykonanym samodzielnie projektem o charakterze mechaniczno – konstrukcyjno – teatralnym, w swojej kategorii wygrała z ogromną przewagą finał regionalny w Warszawie (marzec 2017) i zdobyła wicemistrzostwo Polski w finale ogólnopolskim w Gdyni (1-2 kwietnia 2017). Następnym etapem rywalizacji są Finały Światowe, które odbędą się w tym roku w Michigan State University w East Lansing w USA i będą rozgrywane już w dniach 23-28 maja 2017.

Warto nadmienić, że drużyna „Kazimierza Wielkiego” jako jedyna będzie w USA reprezentować Lublin i Lubelszczyznę.

Przygotowania oraz udział reprezentacji „Kazimierza Wielkiego” w etapach rozgrywanych w Polsce zostały sfinansowane przez Szkołę oraz w dużej mierze przez nas – rodziców Odyseuszy. Uczestnictwo w finale światowym wiąże się z kosztami, których pokrycie w całości, niestety, przekracza nasze możliwości. W związku z tym zwracamy się do Pana z wielką prośbą o życzliwość dla idei udziału młodzieży w finale światowym Odysei Umysłu i wsparcie wyjazdu naszej ośmioosobowej drużyny. Przybliżony koszt podróży i udziału w finale to ok. 7,5 tys. zł na każdego uczestnika – musimy zatem w bardzo krótkim czasie (do 28 kwietnia konieczne jest potwierdzenie udział dzieci w finale) zebrać kwotę ok. 60 tys. złotych. Ponieważ liczy się dla nas każda złotówka, niezwykle cenne będzie dla nas każde życzliwe wsparcie.

W załącznikach pozwalam sobie dołączyć (…) link do materiału, który na temat sukcesu „Kazimierzowych” Odyseuszy ukazał się 09.04.2017 w Panoramie Lubelskiej TVP3.

Punkt zero. Łaskawe

Janusz Opryński to wybitny reżyser teatralny. Potwierdzają to liczne nagrody, które zdobywał w trakcie swojej przygody z teatrem. Nie inaczej było podczas 37. Warszawskich Spotkań Teatralnych, gdzie Janusz i spektakl „Punkt zero. Łaskawe” otrzymali nagrody w kategoriach:

  • Najlepszy reżyser,
  • Najlepszy spektakl,
  • Najlepsza scenografia (Jerzy Rudzki),
  • Najlepszy aktor (Łukasz Lewandowski, Sławomir Grzymkowski),
  • Najlepsza męska rola drugoplanowa (Artur Krajewski).

Podzielmy się jedzeniem

Znajomy poinformował mnie o świetnej akcji: zbiórka jedzenia, które zostaje po Świętach,  a która może zostać przekazana do lokalnych jadłodajni dla bezdomnych i ubogich osób.

Więcej szczegółów w tym linku.

Wychowanie

Zawsze uważałem (i nie zmienilem zdania), że wychowanie dzieci tkwi w szczegółach, nie w ogólnych ideach i wiedzy. Dzieci biorą najwięcej od rodziców obserwując jak postępują wobec codziennych spraw.

1. Czy dzieci powinny mieć telefon? Tak przed 12-tym rokiem życia? Nasze nie mają, choć większość ich kolegów i koleżanek ma. Ale nie to decyduje, lecz sposób w jaki my korzystamy z tych urządzeń. Jeśli z umiarem, to i one to widzą, choć jak wiadomo wpływ rówieśników akurat w tej dziedzinie jest wielki.

Przy tym ważniejsze jest jak postępujemy jako dorośli w wielu sprawach, a nie tylko w tej jednej.

2. Czy dzieci mogą, jak długo i jakie oglądać programy w TV? Nasze mają limity po godzinie dziennie i tylko na bajki i sport. Żadnych gier. Ale znów ważniejsze jest jak my spędzamy wolny czas i czy one biorą w tym udział, niż same limity.

W gruncie rzeczy dzieci są bardzo podobne do rodziców.

Niewiara

Koniec świąt i koniec Leśmiana

Już nic nie widzę – zasypiam już
W ciszy i w grozie.
Znika mi słońce w załomach wzgórz.
Bóg znika – w brzozie…

Ginie mi z oczu umowny kwiat
W chwiejnej dolinie.
Gdzie się podziewa ten cały świat.
Gdy z oczu ginie?

Czy korzystając z tego, żem zwarł
Rzęsy na mgnienie
Znużony dreszczem i łzami czar
Znicestwia w cienie?

Czy wypoczywa od barw i złud
Popod snu bramą,
Wznosząc boleśnie w wieczność i w chłód
Twarz nie tę samą?

Nie, nie! Przy tobie jak dawniej trwa.
śmiertelny, bujny!
Jest tu, gdzie zgroza, niewiara twa
I sen twój czujny!

Bolesław Leśmian